sobota, 29 sierpnia 2015


  





"Ty sobie nie dajesz rady z płaczącymi kobietami, a ja nie radzę ze spacerami u boku księcia."



"Selekcja" Kiery Cass, dzieje się w Illei, państwie stworzonym na miejscu dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. W życiu, w którym obywatele podzieleni są na klasy, od jedynek - członków rodziny królewskiej - po ósemki - najgorszą biedotę - ludzi którzy często umierali z powodu głodu, chorób i wycieńczenia - potrzebne są pewne odskocznie, które choć odrobinę zabawią ludzi i odciągną ich od codziennych problemów. W tym celu główny bohater, książę Maxon organizuje Eliminacje. Z pośród wszystkich młodych mieszkanek Illei wybiera 35 dziewcząt, z których z czasem wyłoni swoją ukochaną, przyszłą księżniczkę i być może królową Illei. Jedną z nich jest America Singer, która także będzie miała okazję powalczyć o serce Maxona jak i o koronę. 

Cóóż, America jest początkowo jedyną dziewczyną w zamku, pełnym pysznego jedzenia, klejnotów i jedwabiu, która nie chce zostań tą jedyną. Przeprowadzka do nowego życia, oznaczała dla niej bowiem zostawienie rodziny i swojej sekretnej miłości. Jednak z czasem, ona także zaczyna walczyć o miłość Maxona. 

Seria Kiery Cass jest z pewnością tą, która na pewno spodoba się młodszym czytelnikom. Jest napisana prostym językiem, idealnym na wolne popołudnie na słońcu. Mimo, że była najbardziej przewidującą serią, jaką ostatnimi czasy czytałam, potrafiła wciągnąć i wręcz nie pozwoliła na odłożenie jej na bok. Na pewno, nie wbija w fotel, na pewno też nie będziemy wielbić autorki za błyskotliwość i niesamowitą wyobraźnię, ale mimo to, zostanie w naszej pamięci. Od pierwszego rozdziału "Rywalek" i po ostatni "Jedynej" można było się spodziewać, że to właśnie America Singer zostanie wybrana na królową. Schematyczność tych pozycji wręcz razi po oczach, a tytuły są największym spoilerem tej serii, którego niestety nie da się uniknąć. 

Pierwsza część podobała mi się najbardziej ze wszystkich, zawsze mam jakiś sentyment do książek wprowadzających serię lub trylogię. America była osobą, która najbardziej przyciągała uwagę, może ze względu na to, że zawsze była sobą, a może, że tak naprawdę nigdy jej nie zależało na koronie. Z wszystkich dziewcząt w Eliminacjach niewiele było kandydatek, które potrafiły pokochać księcia, nie tego, którego pokazywały media, ale tego, prawdziwego, bez całej sztywności i onieśmielających osób. Maxon miał ciężkie życie, przy boku mało kochającego ojca, który wymagał od niego więcej, niż ktokolwiek mógłby zrobić i w głębi duszy potrzebował osoby, której mógłby powiedzieć wszystko, bez żadnych konsekwencji. I właśnie tą cechę charakteru znalazł w Americe, chęć rozmawiania i słuchania. Myślę, że żaden książę nie pożałowałby takiego wyboru. 

Przez drugą część przebrnęłam z trudem, to niezdecydowanie głównej bohaterki, potrafiło tak zirytować, że miałam ochotę uderzyć książką o ścianę. Należę do teamu Maxona, więc wybaczycie mi to, że Aspena szczególnie znienawidziłam w drugiej części, prawda? Poziom podniósł się w trzeciej części, na szczęście. 
W "Jedynej" najbardziej spodobał mi się wątek polityczny; bunty i napady rebeliantów na zamek, odchylały tą serię, od tych typowych love story dla młodzieży, trafiając na miejsce dla serii, która choć w drobnej części pokazała nieidealne życie królewskiej rodziny. Epilog, po prostu rozbroił mnie na łopatki, idealny! Lepszego zakończenia nie potrafiłabym wymyślić, nagły przewrót i te myśli "o, nie, nie, nie! To nie może się tak skończyć!!" I tak, cytat, którym mam ochotę wytapetować swój pokój. Seria przewidywalna, ale bardzo pozytywna, potrafiąca poprawić humor. Polecam!

Moja ocena: 7/10

"Złam mi serce. Złam je tysiąc razy, jeśli zechcesz. Możesz z nim zrobić, co chcesz, bo należy do ciebie. [...] Będę cię kochał do ostatniego tchnienia. Każde uderzenie mojego serca jest twoje. [...]"

Wydawnictwo: Jaguar



Czytaliście już tą serię? Jeśli nie, mam nadzieję, że niedługo to zrobicie. ;) Pozdrawiam.


3 komentarze:

  1. Czytałam :)
    I masz rację - pierwsza część jest najlepsza z całej trylogii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam całą, jakiś pół roku temu, ale pamiętam - była cudowna *.*. Zdecydowanie najbardziej podobała mi się trzeci tom^^. Achhh... Maxon <3
    Buziaky :*
    zapraszam do mnie: cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na razie przeczytałam dwie pierwsze części, przede mną zakończenie historii Americi i chociaż podejrzewam, jak to się wszystko skończy, jestem ciekawa rozwiązania pozostałych wątków.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń